Język, kultura i sztuka

Tu znajdziesz teksty poświęcone zagadnieniom językowym oraz dziełom i produktom kultury.

Z poprawnością też da się przesadzić!

Ile groszy znalazłaś?[Pięćdziesiąt], [pieńdziesiont], [piendziesiont] czy [pisiont]? Uwaga, zaskoczenie: pierwsza forma jest równie niepoprawna co czwarta.Serio, [piĘĆdziesiĄt] to hiperyzm. Forma hiperpoprawna. I teraz żebyśmy się dobrze zrozumieli. Bo już kiedyś – gdy mówiłem, że wymowa [jabłko] jest hiperopoprawna, a poprawnie mówimy [japłko] lub nawet [japko] – usłyszałem, że „lepiej być hiperoprawnym niż niepoprawnym”. Oczy otwarły się mi szeroko jak państwowa kasa, gdy trzeba kupić willę dla znajomych fundacji. Bo [...]

Więcej

Stoję pod Paczkomat®.

Stoję pod paczkomat InPost. Nie pod paczkomatem. Pod paczkomat. I nie z paczkomatu miałbym coś wyciągnąć, lecz z paczkomat. Dlaczego?Ponieważ (wedle informacji portalu Forsal) spółka Inpost wysyła swoim kontrahentom pouczenie dotyczące korzystania z nazwy „paczkomat”. I z jednej strony ok, każdy (spółki również) ma prawo do językowego samostanowienia. Jeżeli ktoś chce, bym używał wobec niego/niej jakiejś konkretnej formy, to nie widzę powodu, dla którego miałbym tej prośby nie respektować. Jednak zaskakuje mnie treść [...]

Więcej

„Zostałem źle zrozumiany/a”. Czyli o sztuce nieprzepraszania.

Kiedy coś palniecie, wystarczy sięgnąć po kartę „zostałem(-am) źle zrozumiany(-a).” Jest to chyba najwspanialsza z non-apologiesowych kart. Bo jak się przeprasza, że ktoś się poczuł urażony, to może i wychodzi się na wspaniałomyślnego, bo przeprasza się za CZYJEŚ emocje, ale jednak trzeba powiedzieć „przepraszam”, a to – jak wiadomo – największy językowy łamaniec. Za „złe zrozumienie”, przepraszać nie trzeba. Przecież znaczy to, że odbiorcom i odbiorczyniom nie starczyło kapitału kulturowego, wyczucia [...]

Więcej

W czy na Ukrainie. Narodowy test na empatię.

Przecież z językowego punktu widzenia wszystko zostało już w tej materii powiedziane. Przyimka „na” używamy w stosunku do wysp (na Bermudach) tudzież obszarów przynależących do większej całości (na Śląsku). „W” czy „do” używamy z kolei w stosunku do niepodległych krajów. Do Niemiec, w Polsce. Z „na Węgry” i „na Słowację” sprawa jest i nie jest taka sama jak z „na Ukrainę”. JEST, ponieważ to również były terytoria stanowiące część innego państwa (Austro-Węgier, Czechosłowacji) i NIE JEST, ponieważ Słowacy i [...]

Więcej

Ortoterroryzm, grammar nazi i cyberpoprawiactwo

Albo niech ktoś napisze „włanczać”. O borze, jak my to kochamy. Od razu podnosi się nam na skórze włosie, twardnieje nam krytyczna fraza, już czujemy na języku słodko-słony smak zwycięstwa. Z miejsca możemy sobie takiego delikwenta lub delikwentkę ustawić. Pokazać, że jesteśmy ponad, że kapitał kulturowy, którym obraca nasz(a) interlokutor(ka), to przy naszym kapitale są przecież jakieś drobne. Może na żywo byśmy tego nie zrobili, bo przecież publiczne wytykanie błędu językowego to – powiedzmy sobie delikatnie – [...]

Więcej

Och, a co to za brzydkie słowa

Wyrażać się wulgarnie, jak wiadomo, nie wolno. Dzieciom przeklinać nie wolno, bo są za małe. Starszym, bo są za stare. Osobom publicznym, bo wulgaryzują publiczną debatę. Uczonym, bo wulgaryzują dyskurs. Najbardziej oczywiście nie wypada przeklinać kobietom, bo wulgaryzują kobiecość. A kobieta ma być grzeczna, ułożona i w sukience za kolano, a najlepiej to jeszcze bez praw reprodukcyjnych. Od przekleństw gorsze są tylko zapożyczenia z angielskiego, feminatywy i niezasłonięte (damskie) sutki. Wiadomo. Nawet w Ustawie o języku polskim [...]

Więcej

Niewiedza to nie wstyd

W Internecie znowu rozpętało się piekło, gdyż w tytule artykułu na FB ktoś miał czelność użyć słowa. Ale żeby normalnego słowa, to nie. Feminatywu. Marksizm kulturowy, nowomowa, feministki. Usual shit. A ja mam ten problem, że jestem naiwny i wierzę święcie, że ludzie piszą takie głupoty, bo mają dostęp do nieprawdziwych informacji. I jeżeli tylko dostarczy im się informacji prawdziwych, to owe poglądy zweryfikują. Bo przecież nie musimy się na wszystkim znać. I to jest OK. Ale jeżeli czegoś nie wiemy, potrafimy [...]

Więcej

Murzyn

Kiedy Rada Języka Polskiego (nareszcie!) oficjalnie odradziła używanie słowa „Murzyn”, jako obraźliwego, internet zawrzał. Tak być przecież nie może! Przecież to, że nie możemy zwracać się do kogoś w sposób obraźliwy, jest jawnym zamachem na naszą wolność. A wszystkiemu winne XXI wiek, upadek obyczajów, lewactwo, zachód i w ogóle. A przetrwać możemy tylko kultywując „konserwatywne postawy, (które) są przystanią do niezatracenia się w mętnych wodach globalizacji”. 1 Ale do rzeczy: Chodzi po prostu o to, że kktoś nie [...]

Więcej

Komu sądzić o sędzinie?

A spróbujcie sędzinę nazwać „sędziną”. Od razu 2137 osób z środowiska prawniczego napisze, że „sędzina to żona sędziego”. Bo okazuje się, słuchajcie, że na języku prawnicy znają się zdecydowanie lepiej od wszystkich polonistów, językoznawców, redaktorów i storytellerów razem wziętych. Właśnie dlatego pisma prawnicze sprzedają się jak świeże bułeczki 😉. Ale do sedna. Zadam proste pytanie: kto zwęża wam spodnie? No właśnie. Widzicie, tak jak krawcowa zajmuje się krawiectwem, tak sędzina sędziowaniem. Od [...]

Więcej

Język neutralny płciowo

Nim zacznę, chciałem uprzedzić pytania o to, „czy nie powinniśmy naśladować języka angielskiego, który ostatnio dąży do neutralności płciowej?”. Nie powinniśmy i nie możemy. To są dwa zupełnie różne systemy językowe. Przekładanie tego jeden do jednego jest jak stosowanie zasad piłki nożnej w wyścigach formuły jeden. I nie „ostatnio” dąży, tylko zasadniczą neutralność rodzajową angielski osiągnął wieki temu. Ale do sedna: struktura języka polskiego utrudnia pomijanie rodzaju. Wynika to między innymi z tego, że [...]

Więcej

Teraz możesz zostawić mi swojego maila.

Daję Ci słowo (a nawet całe zdanie!), że poinformuję Cię, gdy na stronie pojawi się nowy tekst. Bo po to tu jesteś, prawda 🙂?